Korzystając z wolnej chwili (w końcu sesja u mnie w pełni) wcieliłam w życie nasz zamiar trwający już kilka miesięcy. Zobaczymy jak to w końcu wyjdzie ;]
Swoją drogą.. jeśli kiedyś ktoś będzie miał wątpliwość czy chcieć oznacza móc, zapraszam na rozmowę ze mną.
Co prawda, nieco za wcześnie to piszę, ale odważnie mogę stwierdzić, że dokonałam niemożliwego. Sam pomysł studiowania na dwóch kierunkach jest dość absurdalny, a gdy dołoży się do tego różne uczelnie (zupełnie odmienne światy), trudne kierunki, jedynie rok różnicy i jeszcze do tego lenistwo i chęć prowadzenia jakiegoś normalnego życia towarzyskiego to rzeczywiście jest coś, co nawet dla mnie jeszcze w październiku wydawało się niemożliwe.
Efekt wyciętych 5 tygodni z życiorysu oraz zapewne zmniejszenia wydajności synaps: 17/17 projektów, 18/20 zaliczeń oraz 4/6 egzaminów do przodu. Oba zaliczenia i egzaminy skorelowane ze sobą i jeszcze przede mną.. No i właśnie do nich się uczę.. dlatego mam tyle czasu :]
3 komentarze:
No patrząc na Ciebie to rzeczywiście chcieć znaczy móc... ;]
Ja na wstępie chciałbym zdementować wszelkiego rodzaju pogłoski, że Asia się uczy a ja się obijam!!! ;p Ja po prostu wykorzystuję czas w odrobinę inny sposób.. no i moje synapsy działają bez zarzutu (bo są oszczędzane).
Czy kiedykolwiek ktoś tak mówił? Któżby śmiał ;p przecież pracujesz.. i w zasadzie Ty też studiujesz na dwóch kierunkach ;] a z tym moim chcieć jest jakoś niewyraźnie ;]
Wy mi tu nie marudzić tylko uczyć sie studenci :P:P:P
No a w ogóle to bardzo się cieszę, że będę mieć nowego bloga do czytania;)
Pozdrowionka:)
Prześlij komentarz