poniedziałek, 9 lutego 2009

Po raz trzeci...

I kto by pomyślał, że czas tak szybko płynie... Ani się obejrzeliśmy a tu już połowa czwartego roku studiów za nami.. kolejna sesja zaliczona.. ogólnie tematyka przemijania..
Ale nie na samej nauce życie nam mija :) Mija nam również na wspólnie spędzonych chwilach. A tych chwil się już trochę uzbierało :D
Otóż muszę się przyznać, że w ubiegłym tygodniu obchodziliśmy kolejną, TRZECIĄ już rocznicę :D
I kto by pomyślał...

Jak wszystkie historie, tak i historia naszego poznania oraz założenia spółki jawnej Świergotki sp. z.o.o posiada kilka wersji ;] Wszystko zależy od tego kto ją opowiada... Asia czy ja :D
No więc Spółkę naszą założyliśmy 30 Stycznia 2006 r w DS.12 "Promyk". Przynajmniej taką datę uznaliśmy za obowiązującą (czasem dla ułatwienia można stosować koniec każdego miesiąca). Początki były burzliwe, ale proszę :) jak się chce to można :)

Z tej okazji postanowiłem oderwać Asię od nauki i sobotni wieczór spędzić troszkę inaczej - w rzeczywistości był to plan który uknułem długo wcześniej, ale o tym ciiiiiiiiichutko :).

Wybraliśmy się więc do Filharmonii na koncert oratoryjny G.Mahlera II Symfonie c-moll "Zmartwychwstanie". Musze przyznać, że zrobił na mnie ogromne wrażenie. Asia zastanawiała się tylko kiedy chór będzie śpiewał bo praktycznie przez cały koncert siedzieli z tyłu.
Ponieważ wieczór był chłodny więc kolejnym etapem naszej wyprawy była "Pasieka" gdzie mogliśmy się rozgrzać pyszną herbatką z miodem i posilić ciało smacznym jedzeniem.
A w powrotnej drodze spacer po krakowskim rynku...

Brak komentarzy: