piątek, 13 lutego 2009

Juri twierdzi, ze dla zakochanych Walentynki nie powinny się niczym różnić od każdego innego dnia w roku. Bo kazdy dzień powinien być wspaniałym momentem na okazywanie sobie uczuć.


Może jestem dziwna.. ale dla mnie wspaniałymi Walentynkami okazała się... sesja.
Co roku jest dla mnie coraz cięższa.. (chyba się starzeję ;]) 7 egzaminów, 16 zaliczeń..
to było naprawdę bardzo cięzkie 5 tygodni.


I nie dałabym sobie rady, gdyby nie On. Wielu by uciekło, uwierzcie mi :] A On wbrew logice i insynktom samozachowawczym zawsze się pojawiał. Zawsze. W tych najgorszych momentach.



Wszelkie serduszka, karteczki, czekoladki i kazda postać czerwieni i złotek... po prostu wymięka.

Brak komentarzy: