Tradycją naszych weekendów majowych są wyjazdy w góry... Na pierwszym roku studiów wybraliśmy się ekipą w Bieszczady, kolejnej wiosny w Beskid Żywiecki.
Prawdopodobnie po tegorocznym weekendzie szerzej rozwinął bym ten temat i opisywał szlaki, które przecieraliśmy w słowackich górach... ale opowiem jednak o czymś innym.
W tym roku postanowiliśmy pozostać z Asią w Krakowie i podgonić z projektami. Ciężka to była decyzja, ale rozsądek przeważył. Nie znaczy to jednak, że całymi dniami siedzieliśmy w akademiku i klikaliśmy przy naszych komputerkach, o nie ;p Ja urwałem się do domu na środę i czwartek, żeby pomierzyć obwodnicę krośnieńską a już w piątek powrót do Krakowa i projekty... ale nie o tym miałem pisać ;]
Otóż w trakcie majowego weekendu 1-4.05.2008 w naszym królewskim mieście odbywał się International Cuban Salsa Congress "Cubamemucho". Są to dwudniowe warsztaty wraz z imprezami towarzyszącymi.
Cubamemucho jest ogólnoświatową organizacją, która zrzesza "fanatyków" gorących rytmów. Pod jej egidą organizowane są tego typu imprezy na całym świecie. Po raz pierwszy w Krakowie podjęła się tego nasza szkoła salsy "Salsa Bielsko" dzięki czemu mogliśmy "załapać się" na te warsztaty :D
Za pomoc przy obsłudze sali w jeden dzień dostaliśmy fullpass (czyli darmową wejściówkę na wszystko inne). Tak też się stało :D
W sobotę byliśmy opiekunami sali w budynku Uniwersytetu Rolniczego i trafiliśmy chyba najlepiej jak się tylko dało - wszystkie zajęcia z "advanced" w nazwie ;] Dodam tylko, że Asia zajmowała się sprawami logistycznymi - przetransportowywaniem kubańskich instruktorów między hotelem a salami a ja bawiłem się w DJ'a.
W niedzielę projektów ciąg dalszy, no i zdecydowaliśmy się na uczestnictwo w jednych zajęciach Salsa Cubana Advanced, które prowadził Yanek Revilla.
no i nie mogło zabraknąć sesji zdjęciowej której wyniki zamieszczam poniżej ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz