wtorek, 7 grudnia 2010

Podróż poślubna...

Nareszcie udalo nam się odebrać dlugo oczekiwany urlop i wybralismy się miedzy 19 a 27 listopada na podróż poslubną do Hurghady (Egipt). I są kolejne dwa powody do radosci, że tak się nam udalo. Po pierwsze, od dnia naszego powrotu w Polsce rozpoczela się na dobre zima, zaczęlo ostro sypać i tym samym trochę przymrozilo ruch lotniczy. Po drugie, w Morzu Czerwonym zaczęly grasować rekiny, czyniąc plaże i nurkowanie niebezpiecznymi.



Nam natomiast, nasz pierwszy pracowniczy urlop udal się wysmienicie! I choć muszelek nie moglismy ze sobą wziąć na pamiątkę, to wykradlismy mnóstwo wrażeń i trochę egipskiego cudownego slońca (za którym już tak bardzo tęsknię...)

Ziarnkami wspanialych wspomnień są zamieszczone zdjęcia:

3 komentarze:

Łukasz pisze...

Spoko macie zdjecia ;)

Ania Mamla pisze...

przecudne:)
jejku, ale ja się za Wami stęskniłam...

Ania Mamla pisze...

Świergotki kochane, chyba macie jakieś małe zaległości...toż ten Egipt to był rok temu! Jakieś świeże nowinki proszę:)