Korzystając z okazji, że w tym tygodniu jesteśmy w posiadaniu autka Jurka, postanowiliśmy wczoraj gdzieś się wybrać.
Wybraliśmy ruiny zamku rycerskiego w Dolinie Kluczwody. Przepiękna pogoda, otaczająca fauna i flora (i oczywiście towarzystwo mego narzeczonego) sprawiły, że podczas zaledwie 3 godzinnego spacerku odpoczęłam bardziej niz przez święta czy niejeden weekend.
Miło wrócić było do wspomnień sprzed trzech laty, kiedy to odbywaliśmy w tamtym rejonie praktyki z geomorfologii. Jeju.. jak to było dawno.. ;]
Oto parę fotek z wypadu:
1 komentarz:
Jak byłem mały jeździliśmy tam często w weekendy z kuzynami i bawiliśmy się w tym strumieniu, który tamtędy kluczy. A potem zawsze robiliśmy ognisko :) Super miejsce na majówkę.
Prześlij komentarz